Maski opadły

    1024 769 Moja Hellada

    Sezon  #lato2020 rozpoczął się na dobre. Kolejne samoloty pełne ludzi spragnionych greckiego słońca i morza lądują w całym kraju. Testy robione są wyrywkowo. Kilka miało wynik pozytywny, więc zakażonych przewozi się jednoimiennych hoteli. Pełen sukces, o którym wszędzie trąbią.

    A ja zamiast oprowadzać po Grecji, czarować nią turystów, tłumaczyć jej historię, zarażać stylem życia siga-siga, protestowałem dzisiaj pod Białą Wieżą w Salonikach. Wspólnie z kilkudziesięcioma koleżankami i kolegami po fachu próbowaliśmy przypomnieć państwu greckiemu, że jesteśmy, próbujemy przetrwać. Pozbawieni jakiegokolwiek wsparcia, poza jednorazową wypłatą 800 €, musimy stawić czoła codziennym zobowiązaniom. Zostaliśmy bez pracy, środków do życia. Ostatnie wynagrodzenie dostaliśmy pod koniec października 2019.  Dla niektórych przewodników najbliższa perspektywa zarobku to kwiecień 2021.

    Oprócz braku jakiejkolwiek pomocy jesteśmy ograniczeni surowymi środkami bezpieczeństwa wprowadzonymi przez Ministerstwo Kultury. Grupy maksymalnie 7 osób w muzeach oraz 15 na wykopaliskach. Nakazują nam nosić wszędzie maski i mówić w nich do turystów. Na dzisiejszy protest posłusznie je założyliśmy, ale symbolicznie one opadły, bo dłużej tak nie może być. Protestowaliśmy w Atenach, Salonikach, Heraklionie, na Rodos, Korfu.

    Skomentuj

    %d bloggers like this: